skip to Main Content
ARCUS nowy początek Współpracujemy z MEDIRATY Zadzwoń do nas: +48 602–735–764

Siecioholizm, czyli zagrożenie dzisiejszych czasów.

Siecioholizm to największe zagrożenie dzisiejszych czasów?

Trudno dziś wyobrazić sobie świat bez Internetu. Soboty w łóżku bez smartphona w ręce i przeglądania Facebooka.   Nie ma wątpliwości, że wi-fi stało się nieodłącznym elementem naszego codziennego życia. A jak bardzo nieodłącznym? Jeśli nie możesz obejść się bez sprawdzenia maila lub nowych zdjęć znajomych  na Instagramie kilka razy dziennie, jeśli przesiadujesz godzinami na imageboardach i youtubach, może to oznaczać, że jesteś związany z Siecią bliżej niż myślisz… Wygoda, komfort i użyteczność to wielka trójka postępu. Po to włąśnie powstał internet. Dlaczego nie ułatwiać sobie życia zamiast szukając jakiegoś obcego słowa w encyklopedii kiedy można w 5 sekund odpalić Googla ? Nie ma nic złego w tym, że technologia dorównuje tempu naszego funkcjonowania. Więc kiedy rozróżnić ‚korzystanie ‚ z wygody Internetu od jego ‚Nadużywania’. Kiedy potrzeba zajrzenia na maila czy Facebooka zamienia się w siecioholizm.  Jest to cienka granica, którą łatwo przeoczyć.

siecioholizm

Rzadko kiedy zastanawiasz się nad tym ile rzeczywiście spędzasz czasu w Internecie. A jak już nadejdzie taka chwila to zaczynasz się tłumaczyć: „Czekam na ważnego maila” ,” Anka brała ślub musiałam zobaczyć zdjęcia” „Przecież pracowałem”. Nie dopuszczanie do siebie myśli, że praktycznie spisz z laptopem i telefonem to system obronny. Bronisz się przed tym, że możesz być UZALEŻNIONY.

Co to jest siecioholizm?

Siecioholizm można zdefiniować jako zaburzenie kontroli impulsów niepowodujące intoksykacji i mające znaczący udział w obniżeniu poziomu funkcjonowania w sferach społecznej, zawodowej i psychologicznej. W oparciu o klasyfikację chorób ICD-10, Woronowicz przyjął następujące kryteria diagnostyczne dla siecioholizmu:

  • silna potrzeba lub poczucie przymusu korzystania z Internetu,siecioholizm
  • subiektywne przekonanie o zmniejszonym stopniu samokontroli zachowań związanych z Internetem dotyczących powstrzymywania się od korzystania z sieci,
  • występowanie rozdrażnienia czy gorszego samopoczucia, przy próbach przerwania lub ograniczenia korzystania z Internetu,
  • spędzanie coraz większej ilości czasu w Internecie, w celu uzyskania zadowolenia, które poprzednio było osiągane w znacznie krótszym czasie, postępujące
  • zaniedbywanie innych źródeł przyjemności lub dotychczasowych zainteresowań na rzecz Internetu,
  • korzystanie z zasobów Sieci pomimo szkodliwych następstw (fizycznych, psychicznych i społecznych), o których wiadomo, że mają związek ze spędzaniem czasu w Internecie.

Kimberly Young z University of Pittsburgh (USA), pionierka badań nad uzależnieniem od komputera i sieci internetowej, stwierdziła, że osoby uzależnione spędzają przy komputerze średnio 35 godzin tygodniowo (poza obowiązkami wynikającymi z zatrudnienia). Wyróżniła też pięć podtypów uzależnienia związanego z komputerem :

  • erotomanię internetową (cybersexual addiction) – oglądanie filmów i zdjęć o charakterze pornograficznym, uczestniczenie w czatach o tematyce seksualnej,
  • socjomanię internetową, czyli uzależnienie od internetowych kontaktów społecznych korzystanie z chat-roomów i poczty elektronicznej, uczestniczenie w grupach dyskusyjnych, które zastępują kontakty z rodziną i przyjaciółmi, a nawet „wirtualne zdrady”,
  • uzależnienie od sieci internetowej – uzależnienie od gier hazardowych (internetowy patologiczny hazard w kasynach sieciowych), od gier sieciowych (przeciwnik jest żywym człowiekiem, który również siedzi w tym momencie przy monitorze), od operacji giełdowych poprzez internet, od aukcji czy zakupów online,
  • przeciążenie informacyjne – czyli przymus pobierania informacji ,poszukiwanie nowych informacji, przeszukiwanie baz danych,
  • uzależnienie od komputera (computer addicion) – np. uzależnienie od gier komputerowych.

Do tych podtypów można dodać jeszcze uzależnienie od blogów polegające na śledzeniu cudzych historii życia opisywanych na stronach internetowych lub opisywaniu własnych historii. Jako formę uzależnienia od Internetu można także traktować hakerstwo. Specyficzną formą siecioholizmu jest coraz bardziej popularny wirtualny świat – Second Life.

 

Kto jest najbardziej narażony na siecioholizm ?

Narażone są najbardziej nasze pociech. Coraz częściej widzi się ,że kiedy dziecko płacze tata daje mu do ręki tableta i włącza bajkę. Zagrożenie związane z używaniem Internetu dotyczy więc przede wszystkim, młodego pokolenia, dla którego znajomość obsługi komputera i umiejętność korzystania z Internetu jest codziennością. Normą, niestety, staje się też coraz silniejsza presja dotycząca osiągnięć, brak atencji rodziców, problemy z rówieśnikami to wszystko zapętla całą sytuacje i popycha dziecko przed monitor, gdzie może odciąć się od problemów i stresu.  Wszystko to sprawia, że dorastać w obecnych czasach jest naprawdę trudno. A siecioholizm przejmuje kontrolę nas światem. Na niebezpieczeństwa związane z używaniem Internetu są również narażone osoby dorosłe. Pracujące głównie przy komputerze. Osoby mające problemy z kontaktami personalnymi, są zamknięte w sobie i wycofane. Ale nie jest powiedziane ,że przebojowa i towarzyska osoba nie może uzależnić się np. od wrzucania zdjęć na Snapchata czy Instagrama. Internet, oprócz stwarzania możliwości namiastki bliskości z innymi ludźmi poprzez portale społecznościowe lub komunikatory pozwala, z jednej strony, na poczucie anonimowości, z drugiej, daje duże możliwości kreowania własnej tożsamości – pozwala poczuć się przez chwilę tym, kim chcielibyśmy być, a nie jesteśmy. Prowadzi to do tego, że coraz większa część naszego życia emocjonalnego przenosi się do rzeczywistości wirtualnej.  Im trudniej przychodzi nam funkcjonowanie w realnym życiu, tym atrakcyjniejsza staje się jego wirtualna alternatywa, która z pozoru „ułatwia” funkcjonowanie w świecie.

Siecioholizm jako jednostka chorobowa.

Na końcu tego procesu pojawia się uzależnienie od Internetu – na razie nie funkcjonuje ono jako oddzielna, dobrze opisana naukowo jednostka chorobowa, ale niewątpliwie istniejący problem wielu osób zgłaszających się po pomoc. Badania statystyczne pozwoliły na wyróżnienie czterech odmiennych typów uzależnienia. Pierwszy typ polega na konieczności dostępu do informacji oraz ich gromadzeniu, często bez realnej możliwości zapoznania się z ich ogromem. Kolejne – na poszukiwaniu treści seksualnych, na korzystaniu z gier internetowych oraz na korzystaniu z portali społecznościowych. Wszystkie łączy jedno – destrukcja, jakiej doświadczają osoby uzależnione oraz ich bliscy dotycząca wszystkich sfer życia. Korzystają z pogody za oknem, idą do kina ze znajomymi czy czytają ciekawą książkę.

Możliwość uzależnienia się od Internetu zasygnalizował jako pierwszy, w 1976 r., profesor matematyki i informatyki – Joseph Weizenbaum, a szerzej opisał amerykański psychiatra Ivan Goldberg, w 1995 r. Z kolei Kimberly Young, psycholog z University of Pittsbourgh (USA), w 1996 r. jako pierwsza zaproponowała, aby uzależnienie od Internetu potraktować jako chorobę, czym naraziła się zwolennikom poglądu, że uzależnić się można tylko od substancji chemicznych. Badaczka ta przedstawiła propozycję pytań ułatwiających postawienie diagnozy uzależnienia od Internetu (Internet addiction disorder). Zdaniem autorki, udzielenie twierdzącej odpowiedzi na pięć spośród ośmiu pytań przemawia za istnieniem patologicznego siecioholizmu. Oto pytania:

  1. Czy czuje się Pan/i zaabsorbowana/y Internetem do tego stopnia, że ciągle rozmyśla o odbytych sesjach internetowych i/lub nie może doczekać się kolejnych sesji?
  2. Czy odczuwa Pan/i potrzebę zwiększenia ilości czasu spędzanego w Internecie, aby uzyskać większe zadowolenie (mieć więcej satysfakcji)?
  3. Czy podejmował/a Pan/i wielokrotnie nieudane próby kontrolowania, ograniczania lub zaprzestania korzystania z Internetu?
  4. Czy odczuwał/a Pan/i wewnętrzny niepokój, miał/a nastrój depresyjny albo był/a rozdrażniona/y wówczas, kiedy próbował/a Pan/i ograniczać lub przerwać korzystanie z Internetu?
  5. Czy zdarza się Pani/Panu spędzać e Internecie więcej czasu niż było pierwotnie zaplanowane?
  6. Czy kiedykolwiek ryzykował/a Pan/i utratą bliskiej osoby, ważnych relacji z innymi ludźmi, pracy, nauki albo kariery zawodowej w związku ze spędzaniem zbyt dużej ilości czasu w Internecie?
  7. Czy kiedykolwiek skłamał/a Pan/i swoim bliskim, terapeutom albo komuś innemu w celu ukrycia swojego nadmiernego zainteresowania Internetem?
  8. Czy używa Pan/i Internetu w celu ucieczki od problemów, albo w celu uniknięcia nieprzyjemnych uczuć (np. poczucia bezradności, poczucia winy, niepokoju lub depresji)?

Osoby, u których spędzanie czasu przed komputerem lub w sieci stało się problemem, bardzo często mają za sobą nieudane próby kontrolowania swoich zachowań związanych z tą czynnością, odczuwają podniecenie podczas korzystania z tych urządzeń lub usług, zaniedbują rodzinę, przyjaciół, naukę, pracę itp., ograniczają sen, przeżywają czucie wstydu, lęku, niepokoju, wycofują się z innych aktywności życiowych i przyjemności oraz odczuwają różne dolegliwości fizyczne spowodowane np. przyrostem lub utratą masy ciała, bólami głowy, bólami pleców wynikającymi ze zmian w kręgosłupie, tzw. zespołem cieśni nadgarstka itp.

Jak odróżnić siecioholizm od uzależnienia od Internetu?

Uzależnienie jest to proces rozciągnięty w czasie, trudno więc wyznaczyć granicę pomiędzy siecioholizmem, a momentem „wejścia” w uzależnienie. Na pewno należy być czujnym na takie sygnały i zjawiska, jak: uwagi bliskich dotyczące długości czasu spędzanego na korzystaniu z Internetu, agresywna reakcja na nie oraz próby ukrywania ilości czasu spędzanego w Sieci, zaniedbywanie obowiązków, zainteresowań i kontaktów z ważnymi dla nas osobami na rzecz przebywania w Sieci, epizody poczucia winy oraz nieudane próby ograniczenia lub rezygnacji z używania Internetu, frustracja pojawiająca się w sytuacji, gdy nie mamy do niego dostępu.

Jak leczyć siecioholizm i uzależnienie od Internetu?

leczenie siecioholizmu

Uzależnienie od Internetu jest zjawiskiem nowym, ale intensywnie badanym, nowe odkrycia naukowe w tej dziedzinie pozwalają na dopasowanie istniejących programów terapeutycznych do potrzeb siecioholików, należy mieć nadzieję, że w krótkim czasie będą oni mieli takie możliwości i dostępność do leczenia, jak osoby ze „starszymi” uzależnieniami, takimi, jak alkoholizm czy narkomania. Nie rezygnujmy jednak z próby skonsultowania się z psychiatrą czy psychologiem. Nie bójmy się , pozwólmy sobie na normalne życie bez nadrzędnego wyznacznika w postaci Internetu. Siecioholizm panuje wśród nas i trzeba go w porę zrozumieć i podjąć działania. Jeżeli masz problem z czasem jaki spędzasz przed monitorem zgłoś się do specjalisty.