skip to Main Content
ARCUS Nowy Początek +48 602–735–764

Psychoterapia – co oferuje, jak, gdzie można z niej skorzystać

Psychoterapia – pytania do Dr hab. Jerzego Mellibruda (certyfikowany psychoterapeuta i superwizor psychoterapii)

-Proszę o szybkie skojarzenia: czym psychoterapia nie jest?

JERZY MELLIBRUDA: – Psychoterapia nie jest robieniem cudów ani psychomanipulacją, ani pedagogiką, czyli sposobem na kształtowanie ludzkich charakterów. Nie sprzedaje pożądanych wizerunków siebie.

Ale przekazuje pewne wartości?

-Służy wartościom. Przekaz wartości dokonuje się tylko wtedy, gdy je realizuję swoim postępowaniem podczas terapii. W psychoterapii pracujemy w służbie zdrowia i rozwoju osoby. Nie pomagam więc ludziom w szkodzeniu sobie, choć czasami klienci próbują mnie wciągnąć w takie autodestrukcyjne schematy. Mówię wtedy: „Nasza współpraca ma sens tylko wtedy, gdy będziemy wspólnie szukali drogi do tego, żebyś mniej cierpiał i znajdował w życiu coś wartościowego. Jeżeli chcesz się zabić albo zniszczyć, to nie mogę ci w tym pomagać”. Nie zajmuję się promocją stylów życia czy wyborów życiowych. Uważam za brak kompetencji albo wyraz bezradności terapeuty, jeżeli robi coś innego niż pomaga ludziom w odkrywaniu ich własnej drogi i wartości. Często pacjenci, gdy przedrą się przez ślady swoich krzywd i traum i zaczynają w końcu stawać na nogi, odczuwają głód wartości. Mnóstwo wspaniałych ludzi i dzieł kultury oferuje im przewodnictwo duchowe, ale to nie moja robota.

Czym więc jest psychoterapia ? Co ją wyróżnia?

-Myślę, że jest to szczególny rodzaj bardzo osobistego, intymnego międzyludzkiego spotkania służącego przemianom osobistym. Tych spotkań bywa niewiele, ale mogą przyczynić się do bardzo głębokich, pozytywnych zmian w ludziach na całe życie. Dobra psychoterapia pomaga poukładać swoje życie.

Jak ewoluowały Pana poglądy na psychoterapię?

-Pierwsze kroki jako terapeuta stawiałem pod koniec lat 60. w krakowskiej klinice psychiatrycznej, w bliskości Antoniego Kępińskiego. Pierwszą grupę terapeutyczną prowadziliśmy na łóżkach pacjentów. W 1968 roku pojechałem do Warszawy na staż u dr. Ledera. Budował Klinikę Nerwic.  Na przełomie lat 60. i 70. było kilka zaledwie miejsc o jakiejś tożsamości psychoterapeutycznej. W 1972 roku założyłem Ośrodek Terapii i Rozwoju Osobowości, pierwszą placówkę wdrażającą koncepcje psychoterapii humanistycznej. Zgodnie z nimi, zaburzenia nerwicowe nie wynikają z patologicznych tendencji i konfliktów, ale z zablokowania procesu rozwoju i samorealizacji.

A czy zmieniła się sama idea czym jest psychoterapia?

Psychoterapia przez cały dwudziesty wiek była podzielona i uprawiana w równoległych nurtach, czasem zwalczających się, a czasem zupełnie niedostrzegających się nawzajem. To tak, jakby było 50 różnych psychoterapii. Coraz więcej terapeutów odkrywa, że istnieją różne perspektywy rozumienia pacjentów, które oferują różne metody pomocy. Z tego bogactwa można korzystać. Dziś coraz powszechniej mówi się o integracji, trwają dyskusje, na jakich zasadach ma się dokonywać-czy to ma być jeden wspólny model, czy też chodzi o wydeptanie ścieżek, by każdy terapeuta mógł dokonywać takiej integracji na własny użytek.