skip to Main Content
ARCUS nowy początek Współpracujemy z MEDIRATY Zadzwoń do nas: +48 602–735–764

LĘK-PRZYJACIEL CZY WRÓG?

Lęk pozwala nam trwać i wbrew pozorom, zapewnia bezpieczeństwo. Bez niego nie mielibyśmy odruchu hamowania w rozpędzonych samochodach czy instynktu szukania bezpiecznych tras podczas wspinaczki. Lęk może być więc strażnikiem i drogowskazem. Jednak gdy wymyka się spod kontroli, utrudnia podejmowanie decyzji a w codzienność wprowadza ciągłą walkę z niewidzialnym wrogiem.

Lęk jest wszechobecny i nieunikniony. Problem zaczyna się wtedy, gdy lęk staje się nie do zniesienia i utrudnia funkcjonowanie. Różnego typu zaburzenia lękowe należą do najczęstszych problemów psychicznych. Szacuje się, że cierpi na nie ok. 25 proc. ludzi.

Lęk ma wiele odcieni. Zawsze dotyczy przyszłości, tego co może, choć wcale nie musi się stać. Sprawia, że przestajemy racjonalnie oceniać sytuację i wyciągać logiczne wnioski. Margaret Thatcher mówiła, że dziewięćdziesiąt procent naszych zmartwień dotyczy spraw, które nigdy się nie zdarzą. Każdy z nas się czegoś boi – śmierci, latania samolotem, pająków, utraty pracy. Czasem popycha nas do działania, a czasem podpowiada, żeby się wycofać, zrezygnować.

Często w potocznym rozumieniu myli się lęk ze strachem. Strach jest normalną, fizjologiczną reakcją na zagrożenie. Od lęku różni się głównie tym, że jest proporcjonalny w stosunku do niebezpieczeństwa. Gdy się boimy, nasz organizm mobilizuje się do walki lub ucieczki. Serce bije szybciej, oddech jest szybszy i płytszy, rozszerzają się źrenice (stąd powiedzenie „strach ma wielkie oczy”), a we krwi rośnie poziom glukozy, która jest dla organizmu paliwem. Ludzie, którzy przeżyli sytuację bezpośredniego zagrożenia życia – wypadek, napad, pościg – doświadczyli tego na własnej skórze. Wspominają później, że choć nigdy nie byli specjalnie wysportowani, gonieni uciekali szybciej niż przypuszczali. To strach mobilizował ich i dodawał siły.

Dwójka amerykańskich psychologów, Yerkes i Dodson, odkryli, że zbyt silny lęk paraliżuje zachowanie, ale lęk o umiarkowanym natężeniu działa motywująco. Taki lęk dodaje nam energii, żeby osiągnąć szczyty. Już duński filozof Kierkegaard pisał, że „lęk nie tylko paraliżuje, lecz zawiera także nieskończoność możliwości, która stanowi motor ludzkiego rozwoju.” Lęk jest więc nam potrzebny, ale tylko wtedy, gdy nie jest nadmierny ani długotrwały. Jednak gdy staje się nieproporcjonalny w stosunku do zagrożenia, sprawia, że przestajemy myśleć racjonalnie. Wtedy zamiast mobilizować, utrudnia szukanie rozwiązań, dezorganizuje zachowanie.

Zgodnie z kryteriami Międzynarodowej Statystycznej Klasyfikacji Chorób i Problemów Zdrowotnych (ICD-10) zaburzenia lękowe rozpoznajemy wówczas, gdy osoba ma subiektywne odczucie utraty kontroli nad emocjami, a objawom o naturze psychopatologicznej zaczynają towarzyszyć liczne objawy somatyczne. Dzięki nim nasze ciało podpowiada nam, że coś jest nie tak. Mogą pojawić się bóle głowy, bóle w klatce piersiowej, problemy ze snem, bóle brzucha, biegunki, kaszel czy trudności ze złapaniem oddechu. Im tych dolegliwości jest więcej, tym większy dyskomfort powodują. Lęk doskonale maskuje się pod postacią chorób somatycznych, dlatego najczęściej ludzie zanim trafią do psychiatry, wędrują od lekarza do lekarza, robiąc liczne badania i podejmując bezskuteczne kuracje.

Metodą z wyboru w leczeniu zaburzeń lękowych jest psychoterapia łączona z farmakoterapią. Często jest tak, że lęk to tylko „czubek góry lodowej”, a pod nim czają się nierozwiązane sprawy i przeszłe traumy. Potrzeba czasu, żeby się z nimi uporać, ale dzięki terapii możemy wreszcie spojrzeć na siebie i świat inaczej, bo bez lęku. Psychoterapia jest procesem długotrwałym i wymagającym zaangażowania ze strony klienta, często żeby w ogóle mogła się zacząć, należy zacząć od farmakoterapii. Proces leczenia polega na wypracowaniu indywidualnych metod radzenia sobie z lękiem. Jest długotrwały, ale skuteczny i znacznie zmniejsza ryzyko nawrotów. Woody Allen mówił, że śmiech, to jedyny sposób, by oswoić lęk przed śmiercią. Jednak czasami lęk jest tak silny, długotrwały i męczący, że sprawia, że tracimy dystans do samych siebie, a nawet poczucie rzeczywistości.

AUTOR: Agnieszka Gostyńska